
Łączenie królików
- 30. sie, 2026

Jak dieta wpływa na jelita?
- 23. mar, 2026

Strach
- 22. paź, 2025

Właściciele coraz częściej interesują się tematem łączenia królików. Cieszy fakt, że poszukiwana jest wiedza. Trzeba jednak pamiętać jakie jest źródło tej wiedzy i kto przekazuje dane informacje.
Słowem wstępu. Psychologia, neurobiologia, anatomia, zdrowie, behawior, specyfika gatunku i inne to biblia do nauki dla behawiorystów i zoopsychologów. Sama zajmuję się tym od kilku lat, a wiedzy ciągle przybywa. Cały czas na własną rękę doszkalam się, aby mieć aktualną wiedzę i uczyć się nowości. Niepokojący jest fakt, że coraz więcej osób bez owej wiedzy i potwierdzonych kwalifikacji zabiera się za behawior, łączenia, dietetykę. Wybierając osobę do współpracy zdecydowanie sugerowałabym się doświadczeniem i kwalifikacjami a nie liczbą osób obserwujących. To jest bardzo istotna kwestia. O ile jeśli nawet uda się dotrzeć do określonego celu to niestety, ale trafiał do mnie nie jeden przypadek połączonych wcześniej królików, które wymagają ponownego łączenia. W większości poza stanem zdrowia wpływ ma na to nieodpowiednio przeprowadzony proces łączenia.
Łączenie jest procesem. Oznacza to, że wymaga poświęcenia odpowiedniej ilości uwagi, sumiennie włożonej pracy oraz cierpliwości. Odpowiednie przygotowanie do łączenia obejmuje sprawdzenie stanu zdrowia królików, wprowadzenie terapii behawioralnej w przypadku problemów behawioralnych typu agresja, lęk itp., ustabilizowanie nastroju ogólnego, przygotowania terenu oraz rozpoczęcia procesu łączenia.
O tym ile trwa proces decydują króliki- to one wyznaczają nam swoje granice. My możemy je w tym wesprzeć. Odpowiednim przejściem łączenia nie jest odbycie jednej wizyty i oczekiwanie cudów, bo tak też się zdarzało. Niekiedy właściciele zapominają o fakcie, iż niestety chociaż bardzo bym chciała nie mam magicznej różdżki a proces ten wymaga pracy.
Dlaczego ważnym jest wcześniejsza terapia behawioralna? W przypadku chociażby lęku, agresji lękowej, depresji i innych rozpoczęcie procesu łączenia w tym stanie stanowi ryzyko. Łączenie jest samo w sobie procesem stresogennym dla królików nawet w sytuacji w której staramy się je przeprowadzić jak najmniej stresogennie. Wyobraźmy sobie królika z lękiem uogólnionym dodatkowo ze współistniejącą agresją lękową ukierunkowaną na człowieka. Nasz przykładowy królik na codzień żyje w lęku- nie czuje się bezpiecznie, boi się dźwięków, otoczenia, ruchu w mieszkaniu. Dodatkowo ma problem z paraliżującym strachem w reakcji na zbliżenie się człowieka. W procesie łączenia człowiek ma swój duży udział. Królik z lękiem uogólnionym i agresją lękową nie będzie skłonny do nauki, będzie miał predyspozycje do pojawienia się problemów z perystaltyką jelit, w panice może zrobić sobie krzywdę. Królik w takiej sytuacji jest cieniem. Nie znamy jego temperamentu, osobowości, naturalnego zachowania i reakcji. Całe jego zachowanie podyktowane jest lękiem. To NIE JEST proces łączenia i zaprzyjaźniania królików. W mojej opinii to jest działanie nieetyczne podyktowane pośpiechem i brakiem chęci zajęcia się zdrowiem psychicznym królika.
Zaznaczam również, że są sytuacje w których po przeprowadzeniu wywiadu stwierdzam, że dany lęk występujący u królika nie jest przeciwwskazaniem do łączenia. Mówimy tu o bardzo łagodnych postaciach podyktowanych wieloma zależnościami.
Czym jest nastrój?
NASTROJE są średnią wszystkich doświadczeń emocjonalnych, które zwierzę przeżywa w danym okresie czasu.
Długotrwałe zaburzenia nastroju to np depresja kliniczna. Mamy też stany nastroju, czyli stany emocjonalne mogące wpływać na zachowanie. NASTROJE są średnią wszystkich doświadczeń emocjonalnych, które zwierzę przeżywa. Na nastrój może mieć również wpływ aktualna dieta zwierzęcia. Podczas wywiadu oceniamy poziom pobudzenia zwierzęcia, kierunek emocjonalny. Poza nastrojem bada się również inne elementy, ale nie będę zbiegała w takim stopniu z tematu, bo to co opisuję dotychczas jest kroplą w morzu.
W momencie, gdy królik jest zdrowy, wolny od problemów behawioralnych, jego nastrój mieści się w granicach pożądanych możemy rozpocząć proces łączenia.
W internecie jest wiele porad, dlatego chciałabym obalić kilka mitów.
Tego nie robimy:
Zamiast tego:
Czy są króliki, których nie da się połączyć?
Na to pytanie powinno się odpowiedzieć indywidualnie dla danego przypadku po wyczerpaniu faktycznych możliwości i odpowiedniego przygotowania omówionego powyżej- łączenia pod okiem behawiorysty- są różne metody łączenia, łączenia online, łączenia stacjonarnego u behawiorysty. W sytuacji, w której behawiorysta ma świadomość, że ze swojej strony zrobił co mógł warto rozważyć opcję łączenia stacjonarnego u BEHAWIORYSTY. Sposób przeprowadzania łączenia online różni się od stacjonarnego. W przypadku online- behawiorysta instruuje właścicieli, a fizyczną pracę robią oni sami- dlatego nie zawsze to, co behawiorysta zrobi na łączeniu stacjonarnym można wykorzystać podczas online. Są sytuacje w których właściciele stresują się na tyle, że łączenie online stanowi ryzyko. Łączenie online ma wiele zalet i jest jak najbardziej efektywne. W moim przypadku w ciągu ostatnich dwóch lat na łączenie stacjonarne z czystym sumieniem odesłałam 2 właścicieli.
Jeśli wykonywaliście jakieś elementy na własną rękę pamiętajcie, aby wspomnieć o tym na konsultacji u behawiorysty. Nikt Was nie wyśmieje, nie będzie krzyczał, oceniał i kpił. Dla mnie wiedza jakie próby były podejmowane jest bardzo istotne. Zrobiliście duży krok decydując się już na pomoc specjalisty, a to bardzo się ceni.
Jeśli pojawiają się wam na myśl jeszcze inne elementy, o których mogę wspomnieć- odezwijcie się w komentarzu. Z chęcią odniosę się do pytań na tyle ile mogę.